Krzemionki Opatowskie, czyli sekrety neolitycznej kopalni

Dla wielu turystów region świętokrzyski to kraina wyjątkowa, kusząca geologicznym, przyrodniczym i historycznym bogactwem. O tym, że wycieczki po tej części kraju mogą się stać emocjonującą przygodą, przekonać się można m. in. w rejonie wsi Sudół. To właśnie tu znajduje się Muzeum Archeologiczne i Rezerwat „Krzemionki” – jedna z największych atrakcji, jakimi może się pochwalić województwo świętokrzyskie. Co warto wiedzieć o tym miejscu?

Krzemionki Opatowskie i ich miejsce na mapie Polski
Muzeum Archeologiczne i Rezerwat „Krzemionki”, jedna z największych atrakcji województwa świętokrzyskiego, znajduje się między wsiami Sudół i Magonie, tuż przy drodze nr 754. Ta niezwykła atrakcja oddalona jest od Ostrowca Świętokrzyskiego o zaledwie 8 km. Jakie atrakcje czekają tu na gości?

Z kart historii: kopalnie krzemienia i ich dzieje
Kopalnie krzemienia, będące dziś tak ważną atrakcją turystyczną, mogą się pochwalić długą historią. Ich powstanie wiąże się m. in. z osadami, które zaczęły się tu gromadzić jakieś 155 milionów lat temu, gdy na terenie dzisiejszych Krzemionek istniała zatoka. Muł, skorupiaki morskie i rozpuszczona krzemionka, która znajdowała się w morskiej wodzie – oto czynniki, dzięki którym w rejonie wsi Sudół mogły z czasem powstać kopalnie krzemienia. W neolicie wydobycie krzemienia było zajęciem bardzo ważnym dla grup ludzkich, które w regionie świętokrzyskim zaczęły zakładać swe osady. Krzemień pasiasty, główne bogactwo Krzemionek Opatowskich, stał się szybko materiałem bardzo ważnym nie tylko dla miejscowej ludności. Wydobywany w tutejszych kopalniach, trafiał do odległych zakątków Europy, a nawet na teren Azji Mniejszej. Jakie atrakcje dziś przypominają nam o prowadzonej tu przed wiekami działalności górniczej?

Zwiedzanie Krzemionek: jakie atrakcje czekają tu na gości?
Kto w czasie wycieczki po terenie województwa świętokrzyskiego odwiedzi Krzemionki, ten z pewnością nie będzie żałować. Czekająca tu trasa turystyczna to nie lada gratka dla miłośników historii, przygód i przyrody. Trasa ta liczy sobie 1, 5 km długości, a jej głównymi atrakcjami są dawne wyrobiska oraz górnicze hałdy. Nie lata atrakcją jest 500 metrowy odcinek, który prowadzi pod ziemią. Trasa ta pozwala turystom zapoznać z zabytkami techniki, które liczą sobie około 5000 lat. Dodatkową atrakcją jest tu zrekonstruowana osada, która zajmuje powierzchnię ok. 1, 5 ha. Dzięki niej możemy poszerzyć swą wiedzę na temat tego, jak radzili sobie ludzie z epoki kamienia i wczesnej epoki brązu.

Przyrodnicze skarby: co warto wiedzieć o tutejszym rezerwacie?
Rezerwat przyrodniczy „Krzemionki Opatowskie” to kolejna atrakcja, z jaką warto się zapoznać podczas wycieczki po tej części województwa świętokrzyskiego. Utworzony w 1995 roku, zajmuje powierzchnię 378, 81 ha. Obejmuje on tereny rezerwatu archeologicznego oraz leśnych kompleksów, które znajdują się w jego pobliżu. Dlaczego to miejsce jest tak atrakcyjnym celem wycieczki dla miłośników przyrody? Bo można tu ujrzeć wiele ciekawych gatunków roślin. Występuje tu aż 39 gatunków, wśród których nie brak roślin rzadkich i chronionych. Wawrzynek główkowy, zawilec wielkokwiatowy, goryczka krzyżowa, obuwik pospolity i lilia złotogłów – oto wybranie rośliny, z jakimi można się spotkać w trakcie wycieczki po terenie tego rezerwatu przyrody.

Krzemionki Opatowskie to wspaniałe atrakcje, które swym bogactwem i różnorodnością mogą oczarować każdego. To miejsce, któremu z pewnością warto poświęcić swój czas i energię.

Witajcie na naszym blogu

Witajcie na naszym blogu. Stworzyliśmy ten blog z myślą o udostępnieniu dodatkowych informacji które z pewnością okażą się dla was użyteczne podczas planowania  pobytu w naszym pensjonacie agroturystycznym „Grynwald”. Mamy nadzieje że ten blog będzie również przydatnym miejscem dla tych wszystkich którzy zechcą się podzielić własnymi doświadczeniami, informacjami które mogą być lub powinny być wzięte pod uwagę podczas planowania i organizowania pobytu w regionie Gór Świętokrzyskich. Zapraszamy do czytania i życzymy miłego blogowania.

Na cysterskim szlaku: z wizytą w Wąchocku

Położony nad rzeką Kamienną Wąchock jest nie tylko stolicą polskiego humoru, ale też ważnym celem wycieczki dla tych turystów, których fascynuje historia. Piękny krajobraz, ciekawe dzieje oraz tak cenny zabytek, jakim jest tutejsze opactwo cystersów – oto czynniki, dzięki którym turystyka na terenie Wąchocka ma się coraz lepiej. Co warto wiedzieć o tym mieście?

 

Z kart historii: Wąchock i jego dzieje
Początki dzisiejszego miasta są związane z losami wsi, która od 1179 roku zaczęła się rozwijać przy opactwie cystersów. Warto jednak pamiętać, że zanim powstała ta XII-wieczna wieś, na terenie dzisiejszego Wąchocka osadnictwo miało już dość długą tradycję. Wiadomo, że w czasach prehistorycznych człowiek pojawiał się tu dość często, o czym świadczyć może spora ilość znalezisk archeologicznych, pozyskanych w trakcie badań prowadzonych w dolinie rzeki Kamiennej, między Skarżyskiem i Wąchockiem. Odkryte tu stanowisko z okresu lateńskiego i kultury przeworskiej jest najlepszym dowodem na długie dzieje osadnictwa w tej części Polski, jest też cennym źródłem informacji na temat historii regionu świętokrzyskiego. Jeszcze ciekawsze są te atrakcje, które przypominają o jeszcze starszych osadach łowców reniferów. Pamiątką po nich są m. in. dawne kopalnie hematytu – naturalnego, czerwonego barwnika, o których do dziś przypominać mają tak ciekawe miejsca, jak „Rezerwat archeologiczny Rydno”. W okresie średniowiecza tereny dzisiejszego Wąchocka nie były zbyt gęsto zaludnione, choć nie brak dowodów na to, iż prowadzono tu dość intensywną działalność rolniczą. Wzdłuż rzeki Kamiennej mogła też wówczas prowadzić droga państwowa z terenów ruskich w kierunku Gniezna – dawnej stolicy państwa polskiego.
Największym impulsem do rozwoju osadnictwa w tym miejscu okazało się jednak sprowadzenie z Francji cystersów. To właśnie przy ich opactwie zaczęła się rozwijać osada, którą w połowie XV wieku lokowano na prawie magdeburskim. W czasie tej lokacji wytyczony też został rynek, który powstał u zbiegu najważniejszych dróg prowadzących przez miasto. Dzięki kupcom i rzemieślnikom, którzy chętnie zaglądali do Wąchocka, miasto to mogło się pomyślnie rozwijać. Mimo to wciąż bardzo ważnym elementem lokalnej gospodarki pozostawało rolnictwo, któremu miejscowa ludność poświęcała wiele uwagi. W sąsiedztwie miasta zakładano też wiele młynów wodnych, dzięki którym można było produkować i mąkę, i sukno. Ważną rolę odgrywał tu również przemysł, rozwijający się głównie dzięki cystersom i uruchamianym przez nich piecom dymarkowym, a czasem i wielkim piecom hutniczym. To dzięki tej działalności już w XVI wieku stał się Wąchock ważnym punktem na mapie regionu świętokrzyskiego, a jego znaczenie konsekwentnie wzrastało. Niestety, pomyślny rozwój miasta przerwały burzliwe wydarzenia w XVII wieku. Miasto ucierpiało z powodu pożarów, wiele strat przyniosły też ówczesne wojny – a w szczególności potop szwedzki. Sytuacja poprawiła się w wieku XVIII, kiedy to na terenie pobliskich Starachowic zaczęły powstawać wielkie zakłady hutnicze. Kolejnym okresem, bardzo trudnym dla Wąchocka, okazał się wiek XIX. W okresie zaborów, gdy Wąchock stał się częścią Królestwa Polskiego, klasztor cysterski został zlikwidowany. Zakłady, które udało się rozwinąć dzięki zakonnikom, stają się własnością państwa. W XIX stuleciu były one podstawą budowy rządowego systemu fabryk żelaza. Tym wielkim planem kierował Stanisław Staszic, któremu świętokrzyski przemysł wiele zawdzięcza. Rozwój przemysłu sprawia, że dawne zabudowania klasztorne w Wąchocku zmieniają swą funkcję i stają się siedzibą Dyrekcji Wschodniego Okręgu Górniczego.
Wiek XIX to również czas powstania styczniowego – wydarzenia, które w dziejach Wąchocka odegrało rolę niezwykle istotną. W pobliskich lasach, na terenie znanym dziś jako Polana Langiewicza, Marian Langiewicz koncentrował swe oddziały. Co ciekawe – jego powstańcy korzystali z uzbrojenia, które powstawało m. in. w zakładach przemysłowych na ternie Wąchocka. Tuż po powstaniu Rosjanie pozbawili Wąchock praw miejskich, które udało się odzyskać dopiero w 1995 roku. Czym dziś przyciąga to miasto?

Wąchockie zabytki: co warto zobaczyć w tym mieście?
Opactwo cystersów, będące jednym z najstarszych w Małopolsce, jest bez wątpienia główną atrakcją Wąchocka. Jego fundatorem był biskup krakowski Gedeon (Gedko) z rodu Gryfitów – ten sam, który ufundował kielecką kolegiatę. Pochodzący z 1179 roku zespół klasztorny do dziś pozostaje najważniejszym obiektem na terenie miasta. Na terenie tego opactwa na szczególne wyróżnienie zasługuje wzniesiony przez włoskich budowniczych pod kierownictwem mistrza Simona kościół – cenny zabytek z przełomu XII i XIII stulecia, który do dziś zachwyca swym historycznym charakterem. Kościół ten jest z jednej strony cennym zabytkiem sztuki sakralnej, z drugiej – rewelacyjnym przykładem typowej świątyni cysterskiej, zbudowanej według klasztornych reguł. Krótkie prezbiterium, boczne kaplice oraz plan krzyża łacińskiego – oto najbardziej charakterystyczne cechy, jakimi może się pochwalić kościół cysterski w Wąchocku. W czasie zwiedzania opactwa w Wąchocku warto też zwrócić uwagę na specyficzny wygląd kościelnych murów. Jasne i ciemne pasy piaskowca – to wpływy włoskie i pamiątka po słynnym Simonie. Na terenie klasztoru do dziś zachowało się wiele ciekawych przykładów sztuki późnoromańskiej, przy czym na szczególną uwagę zasługuje tu kapitularz. Uchodzi on za jedno z najlepiej zachowanych pomieszczeń architektury późnoromańskiej w Polsce, warto mu zatem w trakcie wycieczki do Wąchocka poświęcić nieco więcej uwagi. Jakie atrakcje dodatkowo czekają tu na zwiedzających? Refektarz, czyli jadalnia zakonników, dormitorium – oto kolejne pomieszczenia klasztorne, które mogą oczarować każdego miłośnika historii. A sam kościół? W jego wnętrzu dominuje już styl barokowy, choć nie tylko z nim można się tu spotkać. Ciekawym elementem wystroju kościelnego wnętrza jest neoromański ołtarz główny, warto też zwrócić uwagę na znajdujące się tu organy.
Wąchock to przede wszystkim zabytkowe opactwo cystersów, nie brak tu jednak i innych ciekawych obiektów. W czasie wycieczki po tym mieście warto odwiedzić tak ciekawe miejsce, jakim jest XIX-wieczny dworek, zwany dworkiem Langiewicza. Nazwa tego budynku przypomina o czasach powstania styczniowego, kiedy to Wąchock stał się ważnym miejscem dla Langiewicza i jego oddziału. W dworku tym mieścił się sztab powstańczy i polowa drukarnia, w której drukowano odezwy rozsyłane po terenie całego województwa. Kolejna atrakcja, którą może się pochwalić Wąchock, to pałac Schoenberga, przy którym można zobaczyć pozostałości zakładu metalowego oraz młyna wodnego.

Wąchock to cenne zabytki i wspaniałe atrakcje, obok których nie można przejść obojętnie. To miasto przyciąga turystów, a coraz lepiej rozwinięta baza noclegowa sprawia, że kojarzone z humorem i cystersami miasto staje się coraz ważniejszym ośrodkiem turystycznym, na terenie którego każdy z nas będzie mógł w miły i pożyteczny sposób spędzić wolny czas.

Ruiny zamku w Ossolinie

Przemierzając Rowerowym Szlakiem Architektury Obronnej bezkresne drogi Ziemi Sandomierskiej można natknąć się na niepozorny kamienny łuk przepasany nad lessowym wąwozem. Z pewnością przyciągnie on na siebie uwagę nawet rozproszonego oka, gdyż ten widok nie jest jakimś powszechnym w tym regionie. Omawiana konstrukcja umiejscowiona jest we wsi Ossolin nad szosą prowadzącą od Przybysławic. Rozciąga się nad dnem wąwozu spajając jego zbocza. Owy wąwóz przecina lessowe wzniesienie górujące nad okolicą. To na tym wzniesieniu stał ossoliński zamek, po którym został dziś kawałek bramy wjazdowej i ten charakterystyczny łuk będący pozostałością mostu. Łuk stanowi więc pozostałość po dawnym, niegdyś dużym i okazałym kompleksie zamkowym. Murowana arkada wzbudza w obserwatorze ciekawość, którą zaspokoić możne jedynie zapoznanie się z historią owego niezwykłego obiektu. Pierwsza drewniana siedziba rodu Toporczyków powstała na tym miejscu na lessowym cyplu za B. Guerquinem prawdobodobnie w końcu XIV w. Zamek zbudował Jaśko Topór, a z czasem zastąpił go budowlą większą oraz murowaną, jednak dokładna data i okoliczności tejże budowy nie są znane. Najważniejszym epizodem w dziejach warowni było jej odziedziczenie przez kanclerza wielkiego koronnego Jerzego Ossolińskiego (Toporczykowie przyjęli nazwisko Ossolińskich), a kilkanaście lat później, w 1633 r. wzniesienie całkiem nowego zamku. Budowla w stylu renesansowym została zbudowana na planie czworoboku, przy czym w jego murach zostały wykorzystane wieże z poprzedniego zamku. Najprawdopodobniej architektem mógł być Wawrzyniec Senes, który zaprojektował również dla Krzysztofa Ossolińskiego (przyrodniego brata Jerzego) zamek Krzyżtopór w Ujeździe. Przy ossolińskim zamku założono okazały ogród, a drogi w pobliżu obsadzono lipami. Zamek właściwy posiadał trzy kondygnacje, w środku zaś otoczony czterema skrzydłami mieszkalnymi mały, kwadratowy dziedziniec. Na przedpolu zamku, przed bramą wjazdową, czyli po drugiej stronie wąwozu znajdowało się podzamcze. Opis zamku świadczy o wyszukanym wnętrzu. Biblioteka była wyzłacana, komnaty posiadały murowane posadzki i kominki, zaś Główna sala miała 13 belek bogato złoconych a pomiędzy nimi malowidła miast i okrętów. Najzacniejszym gościem przyjętym na zamku był sam król Władysław IV. Warto nadmienić, że w tamtym okresie Ossolin posiadał prawa miejskie, co świadczyło o świetności tego miejsca. Jednak schyłek życia budowniczego Jerzego Ossolińskiego usiany był licznymi porażkami. Klęska Rzeczypospolitej w powstaniu Chmielnickiego spowodowała odwrócenie się od jego osoby szlachty i magnaterii i nowego króla Jana Kazimierza. Załamany zmarł w 1650 r. Jednak na kilka lat przed śmiercią zbudował w pobliżu zamku Kapliczkę Betlejemską na wzór tej w Ziemi Świętej. Pięć lat po śmierci Ossolińskiego zamek padł łupem wojsk szwedzkich. Już w 1732 r. spis inwentarza dóbr ossolińskich przeprowadzony przez Benedykta Mikulowskiego ukazuje fatalny stan rozpadającego się budynku pozbawionego dachu, drzwi i okien. Zamek w takim stanie znalazł się niespełna 100 lat po wybudowaniu! W 1780 r. Nowym właścicielem warowni został Antoni Lędóchowski, który wykorzystywał zamek jako spichlerz i magazyn. W 1816 r. tenże właściciel dokonał wysadzenia zamku w celu zapobieżenia zastawieniu go przez syna hazardzistę, bądź też jak podaje inny przekaz – w celu szukaniu skarbów. Zachowała się wtedy brama wjazdowa, most i baszta z częścią muru. Z czasem postępowała coraz głębsza degeneracja budowli, mury były rozbierane, a materiał często wykorzystywała miejscowa ludność do własnych potrzeb. Ostateczną zagładę przyniosła zamkowi II Wojna Światowa. Niemcy dokonali rozebrania baszty, zaś resztki murów zostały potem wysadzone przez Armię Czerwoną, która użyła kamienia do utwardzenia dróg dla czołgów. Wojska radzieckie wycięły w pień również piękne aleje lipowe przy okolicznych drogach. Tak oto dokonał żywota ongiś wspaniały zamek z którego pozostał obecnie fragment bramy wjazdowej i ten charakterystyczny łuk nad drogą…

Góry Pieprzowe

 

Góry Pieprzowe

Na granicy miasta Sandomierz i gminy Dwikozy Wyżyna Sandomierska stromo schodzi w kierunku doliny Wisły. Jej krawędź stanowią dość strome w porównaniu do innych odcinków Wyżyny Sandomierskiej Góry Pieprzowe. Pod względem morfologicznym i ze względu na podobną budowę geologiczną jest to przedłużenie Gór Świętokrzyskich. Wisła dokonała przecięcia w łupkach kambryjskich pozostawiając za przeciwnym brzegiem odsłonięcie w miejscowości Pączek Gorzycki. Wobec tego morfologicznie ostatnia widoczna struktura Gór Świętokrzyskich zlokalizowana jest po prawej stronie Wisły. Góry Pieprzowe wznoszą się one około 50 metrów nad doliną Wisły, a w najwyższym punkcie osiągają 201 m n. p.m. Ich stoki posiadają orientację południową. Na tychże stokach występują wyłaniające się spod lessu odsłonięcia starszych warstw geologicznych. Rzeźba terenu w górach jest dość zróżnicowana. Występują liczne rynny erozyjne, które z kolei łączą się i przechodzą w rozcięcia erozyjne. Złuszczony łupek tworzy pod owymi rozcięciami żleby. Między systemami rozcięć ostają się lekkie „wybrzuszenia”. W bardzo dobrym stopniu widoczny jest układ skał. Można dostrzec pewien chaos w ich ułożeniu. Często skały ułożone są pionowo, co świadczy o intensywności ruchów górotwórczych w przeszłości.
Wszystkie występujące tam wąwozy są otwarte do doliny Wisły. Dnem jednego
z wąwozów płynie mały strumień uchodzący do jeziora będącego starorzeczem płynącej tam niegdyś rzeki. Cechą charakterystyczną utworów skalnych na zboczach jest niemalże całkowity brak roślinności. Odsłonięcia są praktycznie nagie, w zagłębieniach przy korzystnych warunkach bytuje roślinność kserotermiczna. W odpowiednio wymodelowane bruzdy erozyjne, a najczęściej na wierzchołki żlebów wkracza roślinność drzewiasta np. brzoza, dąb, a niekiedy charakterystyczna dla Gór Pieprzowych wiśnia karłowata. Często występują też gatunki drzew iglastych. Wierzch gór jest całkowicie przykryty lessem, tam też znajdują się bezpośrednio przylegające do krawędzi gór pola uprawne. Również na niektóre stoki zachodzi pokrywa lessowa, one z kolei są porastane przez roślinność stepową. Góry Pieprzowe zyskały miano „największego rosarium Europy”, gdyż ich żleby są schronieniem dla licznych gatunków róż, w tym dla endemita występującego tylko na terenie rezerwatu Gór Pieprzowych i nigdzie indziej – róży Kostrakiewicza.
Warstwy w profilu geologicznym Gór Pieprzowych nie są ułożone jednolicie, a wręcz przeciwnie bardzo silnie sfałdowane, przewrócone i w niektórych miejscach poprzecinane drobnymi uskokami. Dodatkowo określenie ich wzajemnego stosunku utrudnia brak skamieniałości w większości warstw. Na te i inne trudności w badaniu geologii tego obszaru wskazywał Samsonowicz. Wyróżnił on łupki:
a) łupki kwarcowo-mikowe o szaro-żółtawym kolorze łatwo łupiące się na cienkie płytki o równej powierzchni. Tę łupliwość nadaje im duża zawartość miki i jej równoległe ułożenie, co jest efektem działania na nie dużego ciśnienia. Oznacza to, że łupki kwarcowo-mikowe są skałami metamorficznymi i zarazem najstarszymi (ok. 500 mln lat) w kompleksie warstw budujących Góry Pieprzowe. W świetle dostrzec można na powierzchni niektórych płytek drobne punkty, są to ziarenka kwarcu. Te łupki nie zawierają skamieniałości.
b) Łupki ilaste posiadające ciemno-popielaty kolor z jasno-szarą rysą. Zawierają niewiele miki i jej blaszki są nierównomiernie rozmieszczone, dzięki temu skała nie jest łupliwa jak łupek kwarcowo-mikowy.
Wyróżnił także kwarcyty:
a) „kwarcyt” ciemno-szarego koloru składający się z drobnych ziaren kwarcu scementowanych silnie wapnistym lepiszczem. O obecności węglanu wapnia w lepiszczu świadczy wydzielanie dwutlenku węgla w jego reakcji z kwasem solnym. Skała posiada znaczną twardość. Samsonowicz odmówił tej skale miana kwarcytu. Uznał on za najlepszą nazwę dla niej „piaskowiec kwarcowo-wapienny”
b) Jasnoszary kwarcyt, bardzo zbity i twardy. Scementowany jest kwarcowym lepiszczem. Nie dochodzi do reakcji charakterystycznej po podziałaniu HCl, stąd też brak w tej skale węglanu wapnia.
Ze względu na południową ekspozycję stoków i ciemną barwę łupków skały są silnie nagrzewane przez Słońce, co prowadzi do ich termicznego łuszczenia się. Na tak spękane łupki działają opady atmosferyczne i wiatr co prowadzi odpowiednio do wymywania i wywiewania małych okruchów skalnych. Największy wpływ na erozję skał posiada jednak wietrzenie fizyczne powodowane przez rozszerzalność temperaturową wody. Zachodzi szczególnie zimą i wczesną wiosną, kiedy występują ujemne temperatury i częste roztopy. Może mieć ono miejsce w złuszczonych termicznie łupkach, bądź w skałach zacienionych przez roślinność. W drugim przypadku nie powstają okruchy o blaszkowatej formie, ale wskutek rozerwania skały średniej wielkości kamienie. Wietrzenie prowadzi do pojawiania się w skałach rozcięć erozyjnych łączących się z kolei w rynny. Kolejnym czynnikiem erozyjnym, choć mającym mniejszy wpływ na wietrzenie skał jest wietrzenie biologiczne. Skały w zasadzie są pozbawione roślinności, lecz w zagłębieniach bytuje roślinność kserotermiczna, gdzie znajduje miejsce do zaczepienia się. Niekiedy przez skały przebijają się korzenie większych drzew, najczęściej brzozy. W tychże zagłębieniach systemy korzeniowe roślin rozrastając się prowadzą do kruszenia łupków.

Wąwóz Świętej Królowej Jadwigi

 

Szczególnie rozpoznawalnym dla Sandomierza jest Wąwóz Świętej Królowej Jadwigi. Wąwóz znajduje się w południowo-zachodniej części miasta i łączy ulicę Królowej Jadwigi u wylotu z ulicą Staromiejską na górze. Swoją nazwę zawdzięcza królowej Jadwidze, która bywając w kościele świętego Jakubamiała przechadzać się po wąwozie. Jego długość wynosi 500 m, a wysokość przy wylocie około 10 m. Odcinek górny wąwozu posiada niewysokie i stosunkowo łagodne zbocza porośnięte drzewami i roślinnością krzewiastą. W miarę zbliżania się do środka ściany lessowe stają się coraz wyższe i urwiste. Można tu obserwować ciekawe zjawisko wyerodowania skały lessowej spomiędzy korzeni drzew, wobec czego systemy korzeniowe większości rosnących tu drzew są w dużej części odsłonięte. W wyniku silnej erozji, szczególnie po większych deszczach i ulewach materiał skalny na zboczach wąwozu obrywa się, czego przyczyny można upatrywać w zbyt słabym oparciu drzew w gruncie. W efekcie obrywów w ścianach powstają żleby, a u ich podnóży stożki usypiskowe. Następnie nagromadzony materiał jest spłukiwany dnem w dół wąwozu. Natomiast w dnie wskutek spływu wód z opadów atmosferycznych tworzą się kręte żłobiny. Ten wąwóz będący dawniej drogą przejezdną dziś udostępniony jest jedynie dla ruchu pieszego, co znacząco wpłynęło na jego formę. Po kilkudziesięciu latach wąwóz, który wcześniej przypominał głębocznicę nabrał nieco struktury V-kształtnej, co świadczy o gwałtowności procesów przeobrażeń krajobrazu na Wyżynie Sandomierskiej. Szczególnie po wielkich ulewach przeobrażenia te nabierają już nie ewolucyjnego, a wręcz rewolucyjnego charakteru, co Sandomierz miał okazję odczuć już wiele razy w swojej historii. Po deszczach dno wąwozu jest dość błotniste na co należy się przygotować planując tędy przechadzkę.

Cisowsko-Orłowiński Park Krajobrazowy, walory turystyczne

Południowo-wschodnia część Otuliny Parku Cisowsko-Orłowińskiego graniczy z największym zbiornikiem wodnym w regionie Świętokrzyskim „Chańcza”

Liczbą przyrodniczych atrakcji, jakimi może pochwalić się Cisowsko-Orłowiński Park Krajobrazowy, obdzielić by można niejedno miejsce. Ten piękny rejon chętnie odwiedzany jest przez turystów spragnionych oderwania się od miejskiego zgiełku.

Położony niedaleko Kielc park krajobrazowy to idealnie miejsce na różne sportowe aktywności, spacery po lesie albo safari z aparatem fotograficznym. Spotkać tu można m. in. bobry, łosie, jelenie, sarny, dziki, borsuki czy cietrzewie – zwierzynę, jaka przez wieloma stuleciami zamieszkiwała pierwotne lasy pokrywające niemal całą Polskę. Miłośnicy obserwacji ptaków znajdą też przy odrobinie szczęścia ziębę jer – charakterystyczną dla ekosystemów tajgi. Na obszarach lasów i torfowisk występuje też ponad 50 chronionych gatunków roślin oraz wiele pomników przyrody – wśród nich okazałe, stare cisy, dęby i jałowce, a także jawory, jodły, klony czy piękne 200-letnie buki.

Charakterystyczne są także tutejsze skały. Świętokrzyskie należy do miejsc w

W okolicach Łagowa znajduje się 160 metrowa Jaskinia Zbojecka

Polsce, gdzie najliczniej odnaleźć można skamieliny. Niejednemu turyście udało się wypatrzeć ślady pradawnych zwierząt i roślin w widocznych skałach z okresu kambru, syluru i dewonu czy też wulkanicznych. Mówiąc o skalnych formacjach, nie sposób pominąć Jaskini Zbójeckiej w pobliżu Łagowa. Położona 312, 5 m n. p.m. rozciąga się na długości 160 m, początkowo widoczna w dziennym świetle dostającym się przez wejście, dalej coraz bardziej ciemna i wilgotna. Część jej wnętrza pokrywaną stalaktyty i stalagmity, spotkać też można różne gatunki nietoperzy. Znaleziska archeologów świadczą, że ludzie znajdowali tu schronienie w czasach prehistorycznych. Aby wejść do jaskini, nie musimy kupować biletu, nie jest ona jednak oświetlona i przystosowana do wygodnego zwiedzania – oprócz dobrych butów i kurtki zabrać ze sobą trzeba także latarkę.

Przez tereny Cisowsko-Orłowińskiego Parku Krajobrazowego przebiega niebieski szlak turystyczny Gór Świętokrzyskich. Malownicza trasa prowadzi przez rezerwat Zamczysko, z miejscem dawnego pogańskiego kultu, szczyty Włoch, Stołowej i Wrześni, niedaleko krzyżuje się ze szlakiem czerwonym i żółtym. Gminy Raków oraz Daleszyce wytyczyły również turystyczne trasy rowerowe. Są to pętle o różnym stopniu trudności, prowadzące przez piękne tereny, jak też krótkie odcinki.

Na południu, w strefie otulinowej parku rozlewa się jezioro Chańcza, powstałe przez wybudowanie zapory na Czarnej Staszowskiej. Nad brzegami znajdują się szerokie plaże sąsiadujące z sosnowymi zagajnikami. Okolica jest dobrze przygotowana na wakacyjny odpoczynek – można liczyć na opiekę ratowników wodnych, bezpłatny parking, zaplecze gastronomiczne, plaże są utrzymywane w czystości. Znajdują się tutaj również wypożyczalnie różnego typu sprzętu pływającego. Rozległa tafla jeziora czyni je doskonałym miejscem nie tylko do pływania rowerem wodnym, łodzią i kajakiem, ale także do windsurfingu.

W Północno-wschodniej części Parku Krajobrazowego Cisowsko-Orłowińskiego znajduje się Ośrodek rekreacyjno-wypoczynkowy Grynwald

Na terenie parku oraz w jego okolicy króluje agroturystyka. Pensjonaty i kwatery wśród lasów i wzniesień to idealne miejsca na wypoczynek zarówno dla planujący długie piesze i rowerowe eskapady, jak i planujących zaszyć się w ciszy wśród przyrody na kilka dni. W Rembowie, znanym z ruin XVI-wiecznego zamku, znajduje się ośrodek rekreacyjno-wypoczynkowy Gryndwald, gdzie można przyjechać na weekend, aby ciesząc się wspaniałą przyrodą korzystać też z dostępnych wygód.

Ten malowniczy, urozmaicony przyrodniczo obszar województwa świętokrzyskiego to wspaniałe miejsce na wypad połączony z wędrówkami i zwiedzaniem, weekend we dwoje czy ze znajomymi, jak też na wyjazd w większym gronie, kiedy szuka się wspólnego doświadczania wrażeń.

Zamek królewski w Chęcinach – skarb ziemi świętokrzyskiej

 

Jest jednym z cenniejszych zabytków ziemi świętokrzyskiej oraz atrakcją turystyczną, której w trakcie wycieczki po okolicy Kielc nie można pominąć. Chęciny i tutejszy zamek to wyjątkowe miejsce, które kusi ciekawym wyglądem oraz pełną tajemnic historią. Co każdy z nas powinien wiedzieć na temat tego obiektu?

Z kart historii- dzieje chęcińskiego zamku
Zamek w Chęcinach wzniesiony został na szczycie skalistego wzgórza, dzięki czemu jego ruiny do dziś dumnie wznoszą się nad centrum miasteczka. Kiedy dokładnie zbudowano zamek? Można przypuszczać, że prace związane z jego budową zapoczątkowano na przełomie XIII i XIV wieku. Pierwsze wzmianki na temat chęcińskiej warowni pojawiają się w dokumencie króla Władysława Łokietka, wydanym w początkach XIV wieku. Z dokumentu tego wynika, iż zamek w Chęcinach został przekazany Janowi Muskacie – biskupowi krakowskiemu, który stał się jednocześnie panem kilkunastu wsi leżących w rejonie współczesnych Chęcin. W XIV wieku zamek ten awansował i stał się siedzibą powiatu sądowego. Z czasem nabrał na znaczeniu, stając się miejscem wielu ważnych wydarzeń historycznych. To właśnie tu w XIV wieku odbywały się wielkie zjazdy możnowładców i rycerstwa, w trakcie których zapadało wiele ważnych dla przyszłości Polski decyzji. W połowie XIV wieku ukryto tu skarbiec archidiecezji gnieźnieńskiej, co jest najlepszym dowodem na to, jak potężną i cenioną twierdzą musiał być wówczas zamek w Chęcinach. Potwierdza to również fakt, iż później na chęcińskim zamku ukryty został skarbiec koronny. Zamek w Chęcinach odegrał też ważną rolę w okresie wojen z Krzyżakami, stając się jednym z tych miejsc, w których gromadzono polskie wojska. Tu również, w 1331 roku, zapoczątkowano tradycję polskich sejmów.
W połowie XIV wieku zamek w Chęcinach, odgrywający coraz ważniejszą rolę, został znacznie rozbudowany z woli Kazimierza Wielkiego. Efekt? Stał się on jedną z najpotężniejszych budowli obronnych na ziemiach polskich, której aż do XVII wieku nie udało się zdobyć siłą. W swych dziejach zamek pełnił różne funkcje. Służył m. in. jako więzienie, w którym przetrzymywano wrogów polskich królów uznanych za zagrożenie dla ich władzy. W I połowie XV wieku na zamku tym urzędowały rodziny królewskie, w tym królewskie wdowy. W gronie najważniejszych gości chęcińskiego zamku znalazła się królowa Bona, o której – ze względu na ogromne bogactwo – do dziś krąży tu wiele legend.
Od XVII wieku zamek traci na znaczeniu, od XVIII wieku popada w ruinę. Na szczęście już pod koniec XIX wieku doceniono wartość zamkowych ruin i podjęto kroki, dzięki którym udało się zamkowe pozostałości uchronić przed całkowitym zniszczeniem.

Spacerkiem po zamku – co warto zobaczyć?
Dziś zamek w Chęcinach to trwała ruina, która jest jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych w rejonie Kielc. Co mogą tu zobaczyć turyści? Na uwagę zwiedzających zasługuje najstarsza część zamku, znana jako zamek górny. Ta część zamku ograniczona jest cylindrycznymi wieżami. Nieco młodszy jest zamek dolny, na terenie którego wyróżnia się czworoboczna baszta, wzniesiona w XV wieku. Zamek dolny miał pełnić funkcje gospodarcze, zatem to na jego dziedzińcu wydrążona została zamkowa studnia. Wykuta w skale, osiąga głębokość około 100 metrów. W trakcie zwiedzania zamku warto też zwrócić uwagę na ruiny budynku mieszkalnego, który do dziś może się pochwalić ciekawymi piwnicami. Wspaniale prezentują się też zamkowe baszty, dziś służące turystom jako punkty widokowe.

Chęciny to wspaniałe miasto, a panująca tu atmosfera może oczarować każdego. Wycieczki po tym pięknym miasteczku to szansa na ujrzenie wielu ciekawych zabytków oraz na odbycie wyjątkowej lekcji historii.

Atrakcje Gór Świętokrzyskich


Choć są najniższymi górami w Polsce, zaś ich krajobraz nie do końca ma górski charakter, są piękne i bardzo lubiane przez turystów. Góry Świętokrzyskie to kraina pięknych krajobrazów oraz cennych zabytków. To najstarsze pasmo górskie na ziemiach polskich, które być może nie powala wysokością, za to zachwyca swym urokiem.
Położone w centralnej części Wyżyny Kieleckiej Góry Świętokrzyskie wypiętrzone zostały około 500 milionów lat temu. Ich rzeźba charakteryzuje się licznymi, niewysokimi pasmami zbudowanymi z odpornych skał. Pasma te są porozdzielane obniżeniami oraz dolinami rzek, wśród których najważniejsze są: Kamienna, Nida oraz Opatówka. Najwyższe pasma, które wchodzą w skład Gór Świętokrzyskich, to pasmo Jeleniowskie oraz Łysogóry z najwyższymi szczytami: Łysicą (612 m. n. p.m.) oraz Łysą Górą (595 m. n. p.m.).
Za największą osobliwość Gór Świętokrzyskich uchodzą tutejsze gołoborza, które powstały w czasie zlodowacenia. Te skalne rumowiska są piękne i tajemnicze zarazem, zaś miejscowa ludność w przeszłości wiązała ich powstanie z tajemniczymi wydarzeniami.
Góry Świętokrzyskie to przede wszystkim cenna przyroda i Puszcza Jodłowa, chroniona w granicach Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Chroni on najwyższe partie Gór Świętokrzyskich, a zarazem prowadzi zakrojoną na szeroką skalę działalność dydaktyczną. Dzięki licznym ścieżkom edukacyjnym oraz szlakom turystycznym prowadzącym przez teren parku każdy może dokładniej poznać piękno świętokrzyskiej przyrody. Parki krajobrazowe oraz rezerwaty przyrody utworzone w innych częściach Gór Świętokrzyskich również są atrakcyjnym obszarem dla wszystkich turystów.
Inne atrakcje znajdujące się na obszarze Gór Świętokrzyskich również przyciągają turystów. Jednym z najbardziej znanych obiektów jest Jaskinia Raj, położona w odległości zaledwie 7 kilometrów od Kielc. To jedna z najpiękniejszych jaskiń w Polsce, zaś zjawiska krasowe, które można tu obserwować, od lat wzbudzają zachwyt wśród zwiedzających.
Nie brak na terenie Gór Świętokrzyskich atrakcji o typowo krajoznawczym charakterze. Pięknie prezentują się ruiny zamku biskupów krakowskich w Bodzentynie oraz klasztor Bernardynek w Świętej Katarzynie. W najważniejszym mieście, w Kielcach, warto odwiedzić Muzeum Narodowe, które znajduje się w dawnym pałacu biskupim. Miłośnicy malowniczych miasteczek koniecznie powinni zaś udać się do Chęcin, które słyną również z imponujących ruin zamku.

Święty Krzyż i jego atrakcje


Góry Świętokrzyskie
to kraina pełna tajemnic i zabytków. Jednym z najbardziej popularnych wśród turystów miejsc jest na tym terenie Święty Krzyż, znany z cennych relikwii i klasztoru, który od wieków jest ważnym miejscem pielgrzymkowym. Fakt, że wierni przybywali tu z odległych stron już w XII stuleciu sprawia, że Święty Krzyż można dziś spokojnie uznać za jedno z najstarszych miejsc pielgrzymkowych na ziemiach polskich.

Dzieje świętokrzyskiego klasztoru Benedyktynów, podobnie jak dzieje Polski, są długie i skomplikowane. Pełno w nich burzliwych wydarzeń. Długie dzieje klasztoru mają jedną zaletę – dziś w tym miejscu znaleźć można wiele cennych zabytków. To właśnie tu znajdują się słynne „Kazania świętokrzyskie”, będące najstarszym zabytkiem polskiego piśmiennictwa.
Klasztor na Świętym Krzyżu w jego długiej historii odwiedziło wiele wybitnych i zasłużonych dla Polski postaci. Szczególnym sentymentem do tego miejsca pałał król Władysław Jagiełło, który gościł tu kilka razy. Odwiedził Święty Krzyż m. in. w drodze do Krakowa tuż przed swą koronacją, modlił się również w tym miejscu przed swym największym sukcesem – zwycięską bitwą pod Grunwaldem. Wiadomo, że klasztor ten odwiedzali często przedstawiciele tak znanych polskich rodów, jak Lubomirscy i Wiśniowieccy. Oprócz tych znanych postaci chętnie na Święty Krzyż pielgrzymował (i nadal pielgrzymuje) prosty lud.

Co przyciągało na Święty Krzyż tylu pielgrzymów?
Magnesem zarówno dla turystów, jak i pielgrzymów są znajdujące się na Świętym Krzyżu relikwie Krzyża Świętego, nad którymi do dnia dzisiejszego czuwają zakonnicy. Dawniej byli to benedyktyni, dziś Misjonarze Oblaci. W czasach benedyktyńskich klasztor ten był również ważnym miejscem dla osób chorych. Benedyktyni są od wieków cenieni jako „specjaliści” od wielu chorób, zaś ziołolecznictwo jest jednym z najważniejszych zadań benedyktynów do dziś. Tu, na Świętym Krzyżu, już przed wiekami czekały na pielgrzymów i szpital, i przyklasztorna apteka. Nie powinien również dziwić fakt związany z licznymi uzdrowieniami, do których dochodziło na Świętym Krzyżu.
Ważną rolę odgrywał Święty Krzyż w okresie zaborów. Chociaż obce władze skonfiskowały klasztor i tutejsze opactwo, miejsce to nadal odgrywało ważną rolę w życiu religijnym. Pielgrzymki organizowane tu wbrew postanowieniom zaborczych władz bardzo często miały charakter manifestacji narodowych. Tak więc Święty Krzyż w okresie zaborów był nie tylko ośrodkiem religijnym, ale również patriotycznym. Tu mieli jedną ze swych kwater powstańcy styczniowi, później w klasztornych budynek odsiadywali swe wyroki ci, których carskie władze prześladowały ze względu na ich patriotyzm. Tragicznym okresem w dziejach Świętego Krzyża były również lata II wojny światowej, kiedy to hitlerowcy urządzili tu obóz zagłady dla radzieckich jeńców wojennych.

A jak wygląda Święty Krzyż dzisiaj?
Dziś Święty Krzyż znów jest ważnym ośrodkiem religijnym, zaś opiekę nad tym świętym miejscem sprawują Misjonarze Oblaci. Oprócz klasztoru i słynnych relikwii na turystów odwiedzających Święty Krzyż czekają i inne atrakcje. Jedną z nich jest Muzeum Przyrodniczo – Leśne Świętokrzyskiego Parku Narodowego, które zostało urządzone w budynku służącym w czasach zaborów jako więzienie. Innym ciekawym i godnym uwagi obiektem jest Muzeum Misyjne, w którym najlepiej można zapoznać się z działalnością oblatów – opiekunów świętokrzyskiego klasztoru