Ruiny zamku w Ossolinie

Przemierzając Rowerowym Szlakiem Architektury Obronnej bezkresne drogi Ziemi Sandomierskiej można natknąć się na niepozorny kamienny łuk przepasany nad lessowym wąwozem. Z pewnością przyciągnie on na siebie uwagę nawet rozproszonego oka, gdyż ten widok nie jest jakimś powszechnym w tym regionie. Omawiana konstrukcja umiejscowiona jest we wsi Ossolin nad szosą prowadzącą od Przybysławic. Rozciąga się nad dnem wąwozu spajając jego zbocza. Owy wąwóz przecina lessowe wzniesienie górujące nad okolicą. To na tym wzniesieniu stał ossoliński zamek, po którym został dziś kawałek bramy wjazdowej i ten charakterystyczny łuk będący pozostałością mostu. Łuk stanowi więc pozostałość po dawnym, niegdyś dużym i okazałym kompleksie zamkowym. Murowana arkada wzbudza w obserwatorze ciekawość, którą zaspokoić możne jedynie zapoznanie się z historią owego niezwykłego obiektu. Pierwsza drewniana siedziba rodu Toporczyków powstała na tym miejscu na lessowym cyplu za B. Guerquinem prawdobodobnie w końcu XIV w. Zamek zbudował Jaśko Topór, a z czasem zastąpił go budowlą większą oraz murowaną, jednak dokładna data i okoliczności tejże budowy nie są znane. Najważniejszym epizodem w dziejach warowni było jej odziedziczenie przez kanclerza wielkiego koronnego Jerzego Ossolińskiego (Toporczykowie przyjęli nazwisko Ossolińskich), a kilkanaście lat później, w 1633 r. wzniesienie całkiem nowego zamku. Budowla w stylu renesansowym została zbudowana na planie czworoboku, przy czym w jego murach zostały wykorzystane wieże z poprzedniego zamku. Najprawdopodobniej architektem mógł być Wawrzyniec Senes, który zaprojektował również dla Krzysztofa Ossolińskiego (przyrodniego brata Jerzego) zamek Krzyżtopór w Ujeździe. Przy ossolińskim zamku założono okazały ogród, a drogi w pobliżu obsadzono lipami. Zamek właściwy posiadał trzy kondygnacje, w środku zaś otoczony czterema skrzydłami mieszkalnymi mały, kwadratowy dziedziniec. Na przedpolu zamku, przed bramą wjazdową, czyli po drugiej stronie wąwozu znajdowało się podzamcze. Opis zamku świadczy o wyszukanym wnętrzu. Biblioteka była wyzłacana, komnaty posiadały murowane posadzki i kominki, zaś Główna sala miała 13 belek bogato złoconych a pomiędzy nimi malowidła miast i okrętów. Najzacniejszym gościem przyjętym na zamku był sam król Władysław IV. Warto nadmienić, że w tamtym okresie Ossolin posiadał prawa miejskie, co świadczyło o świetności tego miejsca. Jednak schyłek życia budowniczego Jerzego Ossolińskiego usiany był licznymi porażkami. Klęska Rzeczypospolitej w powstaniu Chmielnickiego spowodowała odwrócenie się od jego osoby szlachty i magnaterii i nowego króla Jana Kazimierza. Załamany zmarł w 1650 r. Jednak na kilka lat przed śmiercią zbudował w pobliżu zamku Kapliczkę Betlejemską na wzór tej w Ziemi Świętej. Pięć lat po śmierci Ossolińskiego zamek padł łupem wojsk szwedzkich. Już w 1732 r. spis inwentarza dóbr ossolińskich przeprowadzony przez Benedykta Mikulowskiego ukazuje fatalny stan rozpadającego się budynku pozbawionego dachu, drzwi i okien. Zamek w takim stanie znalazł się niespełna 100 lat po wybudowaniu! W 1780 r. Nowym właścicielem warowni został Antoni Lędóchowski, który wykorzystywał zamek jako spichlerz i magazyn. W 1816 r. tenże właściciel dokonał wysadzenia zamku w celu zapobieżenia zastawieniu go przez syna hazardzistę, bądź też jak podaje inny przekaz – w celu szukaniu skarbów. Zachowała się wtedy brama wjazdowa, most i baszta z częścią muru. Z czasem postępowała coraz głębsza degeneracja budowli, mury były rozbierane, a materiał często wykorzystywała miejscowa ludność do własnych potrzeb. Ostateczną zagładę przyniosła zamkowi II Wojna Światowa. Niemcy dokonali rozebrania baszty, zaś resztki murów zostały potem wysadzone przez Armię Czerwoną, która użyła kamienia do utwardzenia dróg dla czołgów. Wojska radzieckie wycięły w pień również piękne aleje lipowe przy okolicznych drogach. Tak oto dokonał żywota ongiś wspaniały zamek z którego pozostał obecnie fragment bramy wjazdowej i ten charakterystyczny łuk nad drogą…

Góry Pieprzowe

 

Góry Pieprzowe

Na granicy miasta Sandomierz i gminy Dwikozy Wyżyna Sandomierska stromo schodzi w kierunku doliny Wisły. Jej krawędź stanowią dość strome w porównaniu do innych odcinków Wyżyny Sandomierskiej Góry Pieprzowe. Pod względem morfologicznym i ze względu na podobną budowę geologiczną jest to przedłużenie Gór Świętokrzyskich. Wisła dokonała przecięcia w łupkach kambryjskich pozostawiając za przeciwnym brzegiem odsłonięcie w miejscowości Pączek Gorzycki. Wobec tego morfologicznie ostatnia widoczna struktura Gór Świętokrzyskich zlokalizowana jest po prawej stronie Wisły. Góry Pieprzowe wznoszą się one około 50 metrów nad doliną Wisły, a w najwyższym punkcie osiągają 201 m n. p.m. Ich stoki posiadają orientację południową. Na tychże stokach występują wyłaniające się spod lessu odsłonięcia starszych warstw geologicznych. Rzeźba terenu w górach jest dość zróżnicowana. Występują liczne rynny erozyjne, które z kolei łączą się i przechodzą w rozcięcia erozyjne. Złuszczony łupek tworzy pod owymi rozcięciami żleby. Między systemami rozcięć ostają się lekkie „wybrzuszenia”. W bardzo dobrym stopniu widoczny jest układ skał. Można dostrzec pewien chaos w ich ułożeniu. Często skały ułożone są pionowo, co świadczy o intensywności ruchów górotwórczych w przeszłości.
Wszystkie występujące tam wąwozy są otwarte do doliny Wisły. Dnem jednego
z wąwozów płynie mały strumień uchodzący do jeziora będącego starorzeczem płynącej tam niegdyś rzeki. Cechą charakterystyczną utworów skalnych na zboczach jest niemalże całkowity brak roślinności. Odsłonięcia są praktycznie nagie, w zagłębieniach przy korzystnych warunkach bytuje roślinność kserotermiczna. W odpowiednio wymodelowane bruzdy erozyjne, a najczęściej na wierzchołki żlebów wkracza roślinność drzewiasta np. brzoza, dąb, a niekiedy charakterystyczna dla Gór Pieprzowych wiśnia karłowata. Często występują też gatunki drzew iglastych. Wierzch gór jest całkowicie przykryty lessem, tam też znajdują się bezpośrednio przylegające do krawędzi gór pola uprawne. Również na niektóre stoki zachodzi pokrywa lessowa, one z kolei są porastane przez roślinność stepową. Góry Pieprzowe zyskały miano „największego rosarium Europy”, gdyż ich żleby są schronieniem dla licznych gatunków róż, w tym dla endemita występującego tylko na terenie rezerwatu Gór Pieprzowych i nigdzie indziej – róży Kostrakiewicza.
Warstwy w profilu geologicznym Gór Pieprzowych nie są ułożone jednolicie, a wręcz przeciwnie bardzo silnie sfałdowane, przewrócone i w niektórych miejscach poprzecinane drobnymi uskokami. Dodatkowo określenie ich wzajemnego stosunku utrudnia brak skamieniałości w większości warstw. Na te i inne trudności w badaniu geologii tego obszaru wskazywał Samsonowicz. Wyróżnił on łupki:
a) łupki kwarcowo-mikowe o szaro-żółtawym kolorze łatwo łupiące się na cienkie płytki o równej powierzchni. Tę łupliwość nadaje im duża zawartość miki i jej równoległe ułożenie, co jest efektem działania na nie dużego ciśnienia. Oznacza to, że łupki kwarcowo-mikowe są skałami metamorficznymi i zarazem najstarszymi (ok. 500 mln lat) w kompleksie warstw budujących Góry Pieprzowe. W świetle dostrzec można na powierzchni niektórych płytek drobne punkty, są to ziarenka kwarcu. Te łupki nie zawierają skamieniałości.
b) Łupki ilaste posiadające ciemno-popielaty kolor z jasno-szarą rysą. Zawierają niewiele miki i jej blaszki są nierównomiernie rozmieszczone, dzięki temu skała nie jest łupliwa jak łupek kwarcowo-mikowy.
Wyróżnił także kwarcyty:
a) „kwarcyt” ciemno-szarego koloru składający się z drobnych ziaren kwarcu scementowanych silnie wapnistym lepiszczem. O obecności węglanu wapnia w lepiszczu świadczy wydzielanie dwutlenku węgla w jego reakcji z kwasem solnym. Skała posiada znaczną twardość. Samsonowicz odmówił tej skale miana kwarcytu. Uznał on za najlepszą nazwę dla niej „piaskowiec kwarcowo-wapienny”
b) Jasnoszary kwarcyt, bardzo zbity i twardy. Scementowany jest kwarcowym lepiszczem. Nie dochodzi do reakcji charakterystycznej po podziałaniu HCl, stąd też brak w tej skale węglanu wapnia.
Ze względu na południową ekspozycję stoków i ciemną barwę łupków skały są silnie nagrzewane przez Słońce, co prowadzi do ich termicznego łuszczenia się. Na tak spękane łupki działają opady atmosferyczne i wiatr co prowadzi odpowiednio do wymywania i wywiewania małych okruchów skalnych. Największy wpływ na erozję skał posiada jednak wietrzenie fizyczne powodowane przez rozszerzalność temperaturową wody. Zachodzi szczególnie zimą i wczesną wiosną, kiedy występują ujemne temperatury i częste roztopy. Może mieć ono miejsce w złuszczonych termicznie łupkach, bądź w skałach zacienionych przez roślinność. W drugim przypadku nie powstają okruchy o blaszkowatej formie, ale wskutek rozerwania skały średniej wielkości kamienie. Wietrzenie prowadzi do pojawiania się w skałach rozcięć erozyjnych łączących się z kolei w rynny. Kolejnym czynnikiem erozyjnym, choć mającym mniejszy wpływ na wietrzenie skał jest wietrzenie biologiczne. Skały w zasadzie są pozbawione roślinności, lecz w zagłębieniach bytuje roślinność kserotermiczna, gdzie znajduje miejsce do zaczepienia się. Niekiedy przez skały przebijają się korzenie większych drzew, najczęściej brzozy. W tychże zagłębieniach systemy korzeniowe roślin rozrastając się prowadzą do kruszenia łupków.

Atrakcje Gór Świętokrzyskich


Choć są najniższymi górami w Polsce, zaś ich krajobraz nie do końca ma górski charakter, są piękne i bardzo lubiane przez turystów. Góry Świętokrzyskie to kraina pięknych krajobrazów oraz cennych zabytków. To najstarsze pasmo górskie na ziemiach polskich, które być może nie powala wysokością, za to zachwyca swym urokiem.
Położone w centralnej części Wyżyny Kieleckiej Góry Świętokrzyskie wypiętrzone zostały około 500 milionów lat temu. Ich rzeźba charakteryzuje się licznymi, niewysokimi pasmami zbudowanymi z odpornych skał. Pasma te są porozdzielane obniżeniami oraz dolinami rzek, wśród których najważniejsze są: Kamienna, Nida oraz Opatówka. Najwyższe pasma, które wchodzą w skład Gór Świętokrzyskich, to pasmo Jeleniowskie oraz Łysogóry z najwyższymi szczytami: Łysicą (612 m. n. p.m.) oraz Łysą Górą (595 m. n. p.m.).
Za największą osobliwość Gór Świętokrzyskich uchodzą tutejsze gołoborza, które powstały w czasie zlodowacenia. Te skalne rumowiska są piękne i tajemnicze zarazem, zaś miejscowa ludność w przeszłości wiązała ich powstanie z tajemniczymi wydarzeniami.
Góry Świętokrzyskie to przede wszystkim cenna przyroda i Puszcza Jodłowa, chroniona w granicach Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Chroni on najwyższe partie Gór Świętokrzyskich, a zarazem prowadzi zakrojoną na szeroką skalę działalność dydaktyczną. Dzięki licznym ścieżkom edukacyjnym oraz szlakom turystycznym prowadzącym przez teren parku każdy może dokładniej poznać piękno świętokrzyskiej przyrody. Parki krajobrazowe oraz rezerwaty przyrody utworzone w innych częściach Gór Świętokrzyskich również są atrakcyjnym obszarem dla wszystkich turystów.
Inne atrakcje znajdujące się na obszarze Gór Świętokrzyskich również przyciągają turystów. Jednym z najbardziej znanych obiektów jest Jaskinia Raj, położona w odległości zaledwie 7 kilometrów od Kielc. To jedna z najpiękniejszych jaskiń w Polsce, zaś zjawiska krasowe, które można tu obserwować, od lat wzbudzają zachwyt wśród zwiedzających.
Nie brak na terenie Gór Świętokrzyskich atrakcji o typowo krajoznawczym charakterze. Pięknie prezentują się ruiny zamku biskupów krakowskich w Bodzentynie oraz klasztor Bernardynek w Świętej Katarzynie. W najważniejszym mieście, w Kielcach, warto odwiedzić Muzeum Narodowe, które znajduje się w dawnym pałacu biskupim. Miłośnicy malowniczych miasteczek koniecznie powinni zaś udać się do Chęcin, które słyną również z imponujących ruin zamku.

Święty Krzyż i jego atrakcje


Góry Świętokrzyskie
to kraina pełna tajemnic i zabytków. Jednym z najbardziej popularnych wśród turystów miejsc jest na tym terenie Święty Krzyż, znany z cennych relikwii i klasztoru, który od wieków jest ważnym miejscem pielgrzymkowym. Fakt, że wierni przybywali tu z odległych stron już w XII stuleciu sprawia, że Święty Krzyż można dziś spokojnie uznać za jedno z najstarszych miejsc pielgrzymkowych na ziemiach polskich.

Dzieje świętokrzyskiego klasztoru Benedyktynów, podobnie jak dzieje Polski, są długie i skomplikowane. Pełno w nich burzliwych wydarzeń. Długie dzieje klasztoru mają jedną zaletę – dziś w tym miejscu znaleźć można wiele cennych zabytków. To właśnie tu znajdują się słynne „Kazania świętokrzyskie”, będące najstarszym zabytkiem polskiego piśmiennictwa.
Klasztor na Świętym Krzyżu w jego długiej historii odwiedziło wiele wybitnych i zasłużonych dla Polski postaci. Szczególnym sentymentem do tego miejsca pałał król Władysław Jagiełło, który gościł tu kilka razy. Odwiedził Święty Krzyż m. in. w drodze do Krakowa tuż przed swą koronacją, modlił się również w tym miejscu przed swym największym sukcesem – zwycięską bitwą pod Grunwaldem. Wiadomo, że klasztor ten odwiedzali często przedstawiciele tak znanych polskich rodów, jak Lubomirscy i Wiśniowieccy. Oprócz tych znanych postaci chętnie na Święty Krzyż pielgrzymował (i nadal pielgrzymuje) prosty lud.

Co przyciągało na Święty Krzyż tylu pielgrzymów?
Magnesem zarówno dla turystów, jak i pielgrzymów są znajdujące się na Świętym Krzyżu relikwie Krzyża Świętego, nad którymi do dnia dzisiejszego czuwają zakonnicy. Dawniej byli to benedyktyni, dziś Misjonarze Oblaci. W czasach benedyktyńskich klasztor ten był również ważnym miejscem dla osób chorych. Benedyktyni są od wieków cenieni jako „specjaliści” od wielu chorób, zaś ziołolecznictwo jest jednym z najważniejszych zadań benedyktynów do dziś. Tu, na Świętym Krzyżu, już przed wiekami czekały na pielgrzymów i szpital, i przyklasztorna apteka. Nie powinien również dziwić fakt związany z licznymi uzdrowieniami, do których dochodziło na Świętym Krzyżu.
Ważną rolę odgrywał Święty Krzyż w okresie zaborów. Chociaż obce władze skonfiskowały klasztor i tutejsze opactwo, miejsce to nadal odgrywało ważną rolę w życiu religijnym. Pielgrzymki organizowane tu wbrew postanowieniom zaborczych władz bardzo często miały charakter manifestacji narodowych. Tak więc Święty Krzyż w okresie zaborów był nie tylko ośrodkiem religijnym, ale również patriotycznym. Tu mieli jedną ze swych kwater powstańcy styczniowi, później w klasztornych budynek odsiadywali swe wyroki ci, których carskie władze prześladowały ze względu na ich patriotyzm. Tragicznym okresem w dziejach Świętego Krzyża były również lata II wojny światowej, kiedy to hitlerowcy urządzili tu obóz zagłady dla radzieckich jeńców wojennych.

A jak wygląda Święty Krzyż dzisiaj?
Dziś Święty Krzyż znów jest ważnym ośrodkiem religijnym, zaś opiekę nad tym świętym miejscem sprawują Misjonarze Oblaci. Oprócz klasztoru i słynnych relikwii na turystów odwiedzających Święty Krzyż czekają i inne atrakcje. Jedną z nich jest Muzeum Przyrodniczo – Leśne Świętokrzyskiego Parku Narodowego, które zostało urządzone w budynku służącym w czasach zaborów jako więzienie. Innym ciekawym i godnym uwagi obiektem jest Muzeum Misyjne, w którym najlepiej można zapoznać się z działalnością oblatów – opiekunów świętokrzyskiego klasztoru

Świętokrzyski Szlak Zabytków Techniki

Niewielkie, choć stare i zachwycające Góry Świętokrzyskie, stare lasy oraz miasteczka o wiekowej historii – oto podstawowe atrakcje Wyżyny Kieleckiej. Nie brak tu jednak i zabytków techniki, które przypominają o miejscowej tradycji hutnictwa. Wszak na terenie Wyżyny Kieleckiej już 2 tysiące lat temu pojawiły się pierwsze kopalnie oraz piece hutnicze. Nic dziwnego, że tę bogatą tradycję przemysłową wykorzystano i utworzono bardzo atrakcyjny dla turystów szlak tematyczny. To Świętokrzyski Szlak Zabytków Techniki, dzięki któremu można poznać najstarsze ośrodki przemysłowe na ziemiach polskich. Jakie atrakcje turystyczne czekają na tej trasie?


Tym najważniejszym jest Nowa Słupia, w której można zwiedzić wyjątkowe muzeum. To Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego, w którym prezentowane są m. in. oryginalne piece hutnicze z początków naszej ery. To muzeum wyjątkowe – jedyne takie na terenie całego kraju. Kolejna miejscowość na trasie to najważniejszy w okolicy ośrodek przemysłowy, którego najsilniejszy rozwój przypada na początek XIX stulecia. To Ostrowiec Świętokrzyski, znany m. in. z wydobycia węgla brunatnego. Działała tu również huta żelaza, będąca niegdyś największym zakładem przemysłowym na terenie Zagłębia Staropolskiego. Dziś z historią miejscowego hutnictwa można zapoznać się w tutejszym Muzeum Historyczno – Archeologicznym.

Nie mogło na tym szlaku zabraknąć Krzemionek. Największą atrakcją tej miejscowości są neolityczne kopalnie krzemienia, które dziś mogą zwiedzać turyści dzięki dwóm podziemnym trasom turystycznym.
Kolejna ważna miejscowość na trasie to Wąchock, w którym od II połowy XII wieku urzędowali cystersi. Ich opactwo jest do dziś jedną z największych i najchętniej odwiedzanych na terenie Wyżyny Kieleckiej atrakcji. Sami cystersi zaś odegrali istotną rolę w rozwoju gospodarczym nie tylko Wąchocka, ale i jego najbliższej okolicy. Jak na specjalistów od zarządzania przystało, wyciągali cystersi ogromne dochody z miejscowego przemysłu: górnictwa i hutnictwa żelaza.

Z przemysłem Wyżyny Kieleckiej i jego historią można się również spotkać w Sielpi Wielkiej, której największą atrakcją jest Muzeum Zagłębia Staropolskiego z największym w Europie kołem wodnym. Można zatrzymać się również w Chlewiskach, w których znajduje się Zabytkowa Huta Żelaza.

Najpiękniejsze miasta Polski. Chęciny

Chęciny Świętokrzyskie

Piękna okolica, wspaniała historia i moc atrakcji – te czynniki sprawiają, że Chęciny są jednym z najchętniej odwiedzanych miast na terenie województwa świętokrzyskiego. Tutejsze atrakcje turystyczne tworzą niezwykłą kolekcję, a wycieczki po mieście i jego najbliższej okolicy każdemu mogą sprawić wiele radości. Co warto wiedzieć na temat Chęcin i tutejszych atrakcji?

Położenie geograficzne – jeden z głównych walorów miasta

Jednym z najważniejszych walorów miasta jest jego położenie. Chęciny leżą na terenie Wyżyny Kieleckiej, w odległości 15 km od stolicy województwa świętokrzyskiego. Pod względem historycznym są Chęciny ważną częścią Małopolski, choć obecnie są znane jako jedno z najciekawszych miast na terenie województwa świętokrzyskiego. Turystyka rozwija się tu doskonale m. in. dzięki położeniu miasta między Pasmem Chęcińskim a Pasmem Zelejowskim, które są już częścią Gór Świętokrzyskich. Przez miejscowość tę przebiega wiele ciekawych szlaków turystycznych, dzięki którym można lepiej poznać ten fragment województwa świętokrzyskiego.

Współczesne Chęciny to ważny ośrodek turystyczny, jednak i tutejszej gospodarce warto poświęcić odrobinę uwagi. Podstawą tutejszego przemysłu jest wydobycie materiałów budowlanych, przy czym największe znaczenie ma wydobywany tu wapień, zwany marmurem chęcińskim.

Z kart historii

Chęciny są wyjątkowo ciekawym celem wycieczki dla tych turystów, których fascynuje historia. W dokumentach nazwa miasta pojawia się już w 1275 roku. W początkach XIV wieku Chęciny posiadały już prawa miejskie, a pierwszym znanym ich właścicielem był biskup Jan Muskata. Wiadomo, że Chęciny i tutejszy zamek były miejscem wielu ważnych wydarzeń historycznych. Tu Władysław Łokietek urządzał zjazdy, w trakcie których szykowano się do wojen z Krzyżakami. Tu dość wcześnie zaczęło się rozwijać górnictwo, ważne miejsce w lokalnej gospodarce odgrywał też przemysł sukienniczy. Pomyślny rozwój miasta został zakłócony w wieku XVII. Wiele strat poniosło miasto w trakcie rokoszu Zebrzydowskiego, później nastał czas wojen ze Szwecją oraz najazd Rakoczego. Przed ostatecznym upadkiem uratowała miasto decyzja króla Jana Kazimierza, który w 1666 roku nadał Chęcinom przywilej organizowania aż pięciu jarmarków rocznie. A jak wyglądały losy miasta w okresie rozbiorów? Najpierw Chęciny znalazły się w granicach zaboru austriackiego, później stały się częścią Księstwa Warszawskiego. Od 1815 roku należały do Królestwa Polskiego. W 1918 roku Chęciny wróciły do Polski, stając się ważnym ośrodkiem przemysłowym. Dziś ważne miejsce zajmuje tu i przemysł, i turystyka, a cennych zabytków na terenie tego miasta nie brakuje. Na które z nich warto zwrócić szczególną uwagę w trakcie wycieczki po Chęcinach?

Polskie parki etnograficzne. Z wizytą w Tokarni świętokrzyskiej

 

Dla miłośników ludowej architektury województwo świętokrzyskie może się okazać ciekawym celem wycieczki. To tu znajduje się jeden z ciekawszych parków etnograficznych w Polsce, na terenie którego zgromadzono wiele cennych zabytków. Tokarnia i tutejszy skansen to ważne atrakcje turystyczne w górach świętokrzyskich, obok których nie można przejść obojętnie. Co można zobaczyć w tym miejscu?

Park Etnograficzny w Tokarni to jeden z ważniejszych oddziałów Muzeum Wsi Kieleckiej. To jednocześnie ważna atrakcja dla „dzieci podczas wycieczek zielonej szkoły jak również dla tych, którzy w okolicy Kielc szukają miejsca, na terenie którego można miło spędzić czas. Kto w czasie wycieczki po regionie świętokrzyskim odwiedzi to miejsce, ten z pewnością nie będzie żałować. Działający od 1977 roku skansen to wyjątkowa placówka muzealna, na terenie której nudzić się nie można. Można się tu zapoznać z kulturą i architekturą poszczególnych obszarów wchodzących w skład ziemi świętokrzyskiej. Jakie zabytki można tu zobaczyć?

Na terenie skansenu czeka na turystów kilka ciekawych sektorów, w gronie których znajduje się Sektor Małomiasteczkowy, na terenie którego można zobaczyć spichlerz z Chęcin, dom ze Skorzowa oraz chałupę z Szydłowa. W domach pochodzących z Wąchocka Muzeum wsi kieleckiej-tokarnia-świętokrzyskiemożna zobaczyć dawny sklep i zakład fotograficzny, zachwycić może też drewniany kościół z Rogowa. W Sektorze Wyżynnym zgromadzono takie atrakcje, jak kuźnia z Radoski, zagroda z Bukowskiej Woli oraz warsztat garncarski z Rędocina. W Sektorze Świętokrzyskim można ujrzeć m. in. wiatraki, zabytkowe stodoły i zagrody, wielką atrakcją jest tu również wiejska szkoła. W sektorze dworskim można zwiedzić i zabytkowy dwór, i spichlerze dworskie. Są tu również wiatraki, stanowiące bardzo ważną część świętokrzyskiego pejzażu.

Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie, świnia GóraGóry Świętokrzyskie są również znane jako kraina wysokich jodeł. Najwyższy szczyt to Łysica (595 n.p.m) znajdujący się na ogromnych przestrzeniach rozciągających się od Uralu po góry Harz. Na wschodnim krańcu pasma Gór Świętokrzyskich znajduje się Klasztor Benedyktynów, powołany z woli króla i dzięki jego hojności, w którym są przechowywane relikwie pochodzące z Drzewa Krzyżowego Męki Pańskiej. Przybycie czarnych mnichów z reguły św. Benedykta rozpoczęło misję szerzenia chrześcijaństwa na terenach oddających wówczas cześć pogańskim bóstwom. Również Św. Wojciech, brat z zakonu św. Benedykta, poniósł męczeńską śmierć za ewangelizację tych plemion.

W XIV wieku do klasztoru przybyły cząstki Drzewa Krzyżowego przywiezione przez św. Emeryka, księcia węgierskiego. Stąd Łysiec zaczął się nazywać Św. Krzyżem i był licznie odwiedzany przez pielgrzymów przybywających, by złożyć cześć przenajświętszym relikwiom. Przybywało tu wielu władców i ludzi ubogich, aby prosić o łaski, by odprawić pokutę, okazać skruchę, szukać pokrzepienia.  Dawniej nazywano je Górami Środkowopolskimi, Górami Sandomierskimi, a nawet polskimi Alpami ze względu na ich wiek (okres powstania ok. 500 mln lat temu), jednak ze względu na obecność czczonych relikwii Krzyża Świętego dawne nazwy wyparło określenie Góry Świętokrzyskie. Przez miliony lat natura pracowicie ukształtowała to miejsce, aby stało się godne przyjęcia relikwii Drzewa Krzyżowego Męki Pańskiej. Powstanie gór ma swój początek w kambrze, w pierwszym okresie ery paleozoicznej, około 500 milionów lat temu. Ostatecznym rzeźbiarzem był lodowiec w epoce ochłodzenia, około 2 milionów lat temu, który spłaszczył i obniżył szczyty i nadał im dzisiejszy profil, a ich stoki ozdobił malowniczymi kompozycjami skalnymi zwanymi gołoborzami.  Gołoborza już od samych początków obecności ludzi na tych terenach budziły pełną grozy wiarę, że są ruinami jakiejś pradawnej i potężnej oraz tajemniczej budowli.  Z biegiem czasu byłe miejsce kultu pogańskiego obrosło w legendę, przypisywano mu świętą aurę, traktowano jako miejsce cudowne, budzące radość, bojaźń, niosące nadzieję i pocieszenie; niezwykłe i magiczne.  Święty Krzyż jest jednym z nielicznych miejsc związanych z losami Polski i Polaków. Przez długie stulecia towarzyszył im w chwilach podniosłych, jak również w okresach pełnych tragicznych doświadczeń, upokorzeń i chwały, klęsk i heroicznych czynów.  By właściwie wyjaśnić dlaczego wzgórze wznoszące się 595 metrów n.p.m. nazywamy dwiema różnymi nazwami.  Pierwotna nazwa ludowa brzmiały Łysiec, ale gdy autorzy łacińskich dokumentów próbowali ją przełożyć, napotykali na kłopoty i dlatego dla uproszczenia mówili o Calvus Mons (Łysa Góra).